Palusko i Wierzbicki najlepsi w pogodowej ruletce w Mazda MX-5 Cup

Pierwszy w historii zagraniczny weekend wyścigowy pucharu Unitel Mazda MX-5 Cup Poland rozgrywany na Słowacji stał pod znakiem niepewnej, zmiennej pogody. Podobnie jak podczas poprzedniej rundy, w połowie lipca w Poznaniu, i tym razem warunki atmosferyczne były dodatkowym wyzwaniem dla kierowców, a także inżynierów i mechaników z firmy TG Auto, która dba o przygotowanie samochodów. Podczas weekendu na torze Slovakiaring niedaleko Bratysławy „polskie” Mazdy startowały w dwóch wyścigach razem ze słowackim pucharem Mazdy MX-5 oraz pucharem Renault Clio rywalizując w grupie 30 samochodów.

W piątkowej sesji kwalifikacyjnej najszybszy był lider klasyfikacji Nikodem Wierzbicki, który w ostatniej chwili pokonał prowadzącego wcześniej Bartosza Palusko. Kolejne pozycje na starcie zajęli Jacek Cichopek, Konrad Czaczyk, startujący gościnnie Jan Červenka z Czech i debiutant Oskar Klimek. Kierowcy rywalizowali na oponach typu wet, przeznaczonych na mokrą nawierzchnię, ponieważ przed sesją nad torem przeszła ulewa. Nawierzchnia jednak szybko wysychała, a w trakcie kwalifikacji nie było możliwości zmiany opon.

Losy rywalizacji w pierwszym wyścigu w sobotnie południe rozstrzygnęły się jeszcze przed startem. Prognoza pogody przewidywała deszcz niemal przez cały dzień, ale niewielkie opady pojawiły się dopiero na mniej więcej godzinę przed startem. Jednak tuż przed startem deszcz przestał padać, a nawierzchnia szybko wysychała. Tylko Bartosz Palusko, Jakub Glasse i Jan Červenka zaryzykowali i postawili na slicki. Dwaj czołowi kierowcy w klasyfikacji – Nikodem Wierzbicki i Konrad Czaczyk rozważali nawet rezygnację z udziału w wyścigu, aby zaoszczędzić opony deszczowe, ale w końcu wystartowali z alei serwisowej. Ten drugi zjechał do alei serwisowej po dwóch okrążeniach i nie wrócił już na tor, by oszczędzić swoje opony. Jako pierwszy wyruszył Palusko, a za nim Glasse i Červenka. Na szóstym okrążeniu Czech wyprzedził Glasse, a chwilę później objął prowadzenie! Palusko jednak powrócił wkrótce na pozycję lidera i dowiózł prowadzenie do mety, a kolejność czołowej trójki nie uległa już zmianie. Kolejne miejsca zajęli Przemysław Turek, Tomasz Lach, Oskar Klimek, Nikodem Wierzbicki i Jacek Cichopek. Palusko został czwartym zwycięzcą wyścigu w tym sezonie.

– Bardzo się cieszę z pierwszej wygranej w tym sezonie – powiedział zwycięzca pierwszego wyścigu Bartosz Palusko. Największą rolę w tym wyścigu odegrał wybór opon. Bazując na doświadczeniu, bo kiedyś byłem już w podobnej sytuacji, postanowiłem zaryzykować i pojechałem na slickach i okazało się to dobrym wyborem. Przez cały wyścig trwała zacięta walka z dwójką rywali na takich samych oponach. To był bardzo ciekawy wyścig, dlatego wygrana smakuje jeszcze lepiej. Dzięki dużej porcji punktów zachowałem szanse na tytuł mistrzowski, ale walka w ostatni weekend będzie niezwykle zacięta.

W godzinnym wyścigu endurance w sobotę po południu wystartowały dwie pucharowe Mazdy MX-5. Lepsza okazała się załoga Bartosz Palusko / Jakub Glasse, która zajęła 3. miejsce w klasie. Bracia Przemysław i Radosław Turek zaliczyli kontakt z jednym z rywali po około 15 minutach wyścigu. Mazda z numerem 13 musiała zjechać do boksu na naprawę, gdzie spędziła dużo czasu, ale ostatecznie dotarła do mety na 10. miejscu w klasie.

Prognoza pogody na niedzielę znów przewidywała ulewny deszcz, co wróżyło kolejną ruletkę z doborem opon w drugim wyścigu weekendu. Tym razem jednak niebiosa oszczędziły kierowców, przejaśniło się i wszyscy pojechali na oponach typu slick, ale ustawienie na polach startowych po sobotnim wyścigu wróżyło wielkie emocje. I rzeczywiście, był to chyba najciekawszy wyścig tego sezonu, a być może nawet w historii pucharu! Faworyci startowali z tyłu stawki. Już na pierwszym okrążeniu odpadł Jakub Glasse, wypchnięty na żwirowe pobocze przez jednego z rywali w Renault Clio. Nikodem Wierzbicki dokonał niewiarygodnej sztuki i po pokonaniu niespełna jednego okrążenia toru o długości 5,9 km był już liderem! Odjechał pucharowym rywalom i przez resztę wyścigu toczył porywający pojedynek z najszybszym kierowcą słowackiego pucharu – Simonem Sikhartem, w podobnej, ale nieco szybszej Mazdzie MX-5. Ostatecznie po 11 okrążeniach Nikodem Wierzbicki niemal „rzutem na taśmę” pokonał Słowaka, pewnie wygrywając ósmą rundę polskiego pucharu. Równie znakomity pojedynek o drugie miejsce stoczyli Jacek Cichopek i Konrad Czaczyk. Zamieniali się kilkakrotnie miejscami, ale ostatecznie to Cichopek okazał się lepszy w tym pojedynku.

– Udało mi się wygrać po starcie z końca stawki – powiedział zwycięzca wyścigu Nikodem Wierzbicki. – Początek był bardzo stresujący, bo na torze było bardzo dużo samochodów, które musiałem wyprzedzić. Trudno było znaleźć sobie miejsce w tym tłoku, ale to było ciekawe i w sumie pozytywne doświadczenie. Nasi rywale z innych klas jechali tempem podobnym do naszego. Udało mi się bardzo dobrze wystartować i szybko wyprzedziłem kilku rywali. Potem stoczyłem fajny pojedynek z Simonem Sikhartem ze Słowacji, którego Mazda była nieco szybsza od mojej w zakrętach, moja z kolei minimalnie szybsza na prostej. Każdy z nas wygrał swoją klasę i pogratulowaliśmy sobie pięknej, sportowej walki po wyścigu.

– Zgodnie z przewidywaniem dużą rolę podczas tego weekendu odegrała pogoda powiedział Paweł Skucha, dyrektor firmy TG Auto. – Warunki były zmienne, co bardzo utrudniało podjęcie dobrych decyzji przed lub w trakcie wyścigu. Niektórzy ryzykowali, inni oszczędzali opony. To jest element strategii, bo ścigamy się przez cały sezon, a nie jeden weekend. W pierwszym wyścigu mieliśmy prawdziwą ruletkę. Drugi to popis bardzo dobrej jazdy wszystkich kierowców. Niestety, zgodnie z obawami łączony z innymi klasami wyścig miał wpływ na wyniki, gdyż jeden z naszych kierowców został wyeliminowany przez kierowcę Clio. W wyścigu długodystansowym Mazdy pokazały świetne tempo na całym dystansie. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni, gdyż pokazuje to jak bardzo możemy ufać naszym samochodom.

Nikodem Wierzbicki utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej pucharu i na dwa wyścigi przed końcem ma 24 punkty przewagi nad Bartoszem Palusko. Trzeci jest Jacek Cichopek, a czwarty Konrad Czaczyk. Cała czwórka ma jeszcze szanse na mistrzowski tytuł. Warto pamiętać, że zgodnie z regulaminem do końcowej punktacji będzie zaliczonych 8 najlepszych wyników z 10 wyścigów.

Operatorem pucharu Unitel Mazda MX-5 Cup Poland jest firma Unitel Motorsport, a nad przygotowaniem wyścigowych Mazd czuwa firma TG Auto. Wyścigowe Samochodowe Mistrzostwa Polski organizowane są przez Polski Związek Motorowy.


Prowizoryczna klasyfikacja
Unitel Mazda MX-5 Cup Poland po ośmiu wyścigach

  1. Nikodem Wierzbicki      146
  2. Bartosz Palusko              122
  3. Jacek Cichopek               116
  4. Konrad Czaczyk              112
  5. Jakub Glasse                   84
  6. Przemysław Turek         60
  7. Tomasz Lach                    34
  8. Krzysztof Bogusz            32
  9. Jan Červenka                  24
  10. Krzysztof Siadkowski     20
  11. Oskar Klimek                   16
  12. Mateusz Żuchowski       12
  13. Marcin Siadkowski         2
  14. Karolina Pilarczyk           0

Kalendarz sezonu 2022

1. i 2. runda WSMP13-15.05Poznań
3. i 4. runda WSMP24-26.06Poznań
5. i 6. runda WSMP15-17.07Poznań
7. i 8. runda WSMP19-21.08Slovakiaring
9. i 10. runda WSMP30.09-2.10Poznań
Organizator Pucharu
UNITEL Motorsport
Wykonawca
TGauto
Patronat
Mazda Motor Poland
Dostawca opon
Hankook Polska