pawel@mx5-cup.pl 600 937 297

Ratajczak najszybszy, debiut Anny Bigos w Mazda MX-5 Cup!

W miniony weekend odbyła się na torze w Poznaniu trzecia i czwarta runda polskiej edycji Mazda MX-5 Cup, zorganizowanej przez firmę Unitel Motorsport przy współpracy z Mazda Motor Poland.Na torze zobaczyliśmy łącznie siedem 200-konnych roadsterów przygotowanych przez warszawską firmę TG Auto. Wzięły one udział w dwóch wyścigach sprinterskich, a ponadto trzy Mazdy zadebiutowały w dwugodzinnym wyścigu endurance w sobotnie popołudnie.

W pierwszym wyścigu w sobotę przed południem zwyciężył, prowadząc od startu do mety, Krzysztof Ratajczak, ale losy walki o wygraną ważyły się do ostatniego okrążenia! Znakomite tempo pokazał startujący gościnnie Łukasz Byśkiniewicz, który przez niemal cały dystans wyścigu podążał tuż za liderem. Jednak na przedostatnim okrążeniu dziennikarz TVN Turbo popełnił błąd. Został wyprzedzony przez Marcina Feddera i spadł na trzecią pozycję. Kolejne miejsca zajęli Grzegorz Grzybowski, Krzysztof Siadkowski i Marcin Siadkowski.

W sobotę po południu trzy Mazdy stanęły na starcie dwugodzinnego wyścigu endurance w stawce 32 załóg. Do grona uczestników dołączyła Anna Bigos, która po piątkowym groźnie wyglądającym wypadku innym samochodem, została pierwszą kobietą w Mazda MX-5 Cup Poland! W załodze z Jackiem Cichopkiem poznanianka zajęła trzecie miejsce w klasie. Zwyciężyli Marcin Fedder / Grzegorz Grzybowski przed załogą Krzysztof Siadkowski / Marcin Siadkowski.

– Wsiadłam w Mazdę bez żadnych treningów, nie mając pojęcia, jakie ma limity i charakterystykę – powiedziała Anna Bigos. – To był skok na głęboką wodę! Wcześniej nie było czasu nawet na porządną przymiarkę fotela. Mazda MX-5 jest bardzo fajnym samochodem wyścigowym, wybaczającym błędy. Widać, że auto jest nowe, niemal prosto z fabryki i zapewnia komfort kierowcy. Co ciekawe, pierwszy raz jechałam samochodem bez dachu! Jest wyraźnie chłodniej podczas upalnej pogody. To była fajna przygoda, bardzo się cieszę z tego startu. Atmosfera w zespole jest naprawdę super. To przyjemność pracować z profesjonalistami. Mazda MX-5 Cup to naprawdę gentelmen driving! Bardzo dziękuje sędziom za zrozumienie i zgodę na start.

– Wygrana to zawsze powrót do satysfakcji – powiedział Grzegorz Grzybowski, który w parze z Marcinem Fedderem wygrał klasę w sobotnie popołudnie. – Mazda MX-5 bez problemu pokonała cały dystans. Wyścig endurance rządzi się swoimi prawami. Trzeba bardziej, niż w sprincie dbać o opony czy hamulce. Pomimo upalnej pogody, ogumienie trzymało właściwą temperaturę. Mazda jest bardzo lekkim samochodem i daje mnóstwo radości z jazdy. Uczy szanować prędkość, bo w porównaniu z mocniejszymi samochodami każdy błąd kosztuje tu więcej.

Drugi wyścig pucharowy w niedzielne popołudnie dostarczył jeszcze więcej emocji, niż sobotni. Jako pierwszy zameldował się na mecie ponownie Krzysztof Ratajczak, który od startu utrzymał pozycję lidera przed Byśkiniewiczem i Fedderem. Jednak i tym razem walka o wygraną trwała do ostatnich metrów, a czołowa trójka zmieściła się na mecie w niespełna sekundzie! Na czwartym miejscu ukończyła wyścig pucharowa debiutantka Anna Bigos, która wyprzedziła Grzegorza Grzybowskiego i Marcina Siadkowskiego.

– Za nami kolejny bardzo udany weekend. Cieszę się nie tylko z podwójnego zwycięstwa ale i z pięknej walki na torze. – powiedział Krzysztof Ratajczak. – Konkurenci są coraz szybsi, a drugi niedzielny wyścig dał mnóstwo emocji. Jestem przekonany, że z biegiem czasu stawka będzie jeszcze bardziej wyrównana. W końcówce drugiego wyścigu trochę zaczęły „płynąć” opony i rywale byli już bardzo blisko. To było naprawdę ciężko wywalczone zwycięstwo. Dziękuję bardzo moim wspaniałym kibicom na torze, których wsparcie czułem podczas wyścigu.

– To był bardzo pracowity weekend – powiedział Paweł Skucha z firmy TG Auto, dyrektor Pucharu. – Z radością powitaliśmy Anię Bigos, pierwszą kobietę w naszym gronie! Poza wyścigami sprinterskimi, wystawiliśmy trzy samochody w wyścigu endurance. Po doświadczeniach z ośmiogodzinnego wyścigu w Słowacji byliśmy pewni dobrego tempa i długiego zasięgu na paliwie, co dało bardzo fajny wynik w klasyfikacji generalnej. Wszystkie nasze załogi zanotowały spektakularny awans podczas rywalizacji, nawet o 10 miejsc. Tempo jest coraz lepsze. Czasy kwalifikacji z poprzedniej rundy odpowiadają obecnie tym uzyskiwanym w wyścigu, a wciąż widzimy znaczny potencjał wzrostu tempa. Oczywiście cały czas monitorujemy uważnie dane i wyciągamy wnioski. W kolejnej rundzie będzie jeszcze ciekawiej, bo do stawki dołączy minimum 2 doświadczonych, szybkich kierowców.

Kolejny weekend wyścigowy Mazda MX-5 Cup odbędzie się w dniach 10 – 12 września na torze Poznań.